• Wpisów:2
  • Średnio co: 1 rok
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 00:24
  • Licznik odwiedzin:836 / 1651 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Jest to pierwsza miniaturka którą napisałam :)))

ZAPRASZAM DO CZYTANIA :)


Nagle poczułam jak ktoś całuje moje ramię, wspinając się ustami coraz wyżej…

- Mmm…. Dzień doobry- Odparłam ziewając.- Która godzina?

- Dochodzi dziewiąta – odpowiedział Damon wodząc chłodnymi wargami po moim ciele .

- Co ? Dziewiąta ? Ough Miałam być w szkole .

- Spokojnie . Zawiozę cię – uśmiechnął się zawadiacko . – Ale chyba nie będą mieli nic przeciwko jeżeli trochę odpoczniemy ? – jego usta delikatnie muskały moją szyję przy czym jego oddech łaskotał moją rozpaloną skórę . Miałam ochotę przyciągnąć go do siebie .

- Nie kuś mnie – zachichotałam . – To była wspaniała noc , ale moja frekwencja od początku roku sięga poniżej zera . Jeśli dziś się nie pojawię istnieje możliwość , że nie dopuszczą mnie do college’u .

- Dlaczego akurat dzisiaj ? –zamruczał . Jego oczy błyszczały w świetle poranka niczym gwiazdy .

- Zależy mi na tym – złożyłam na jego delikatnych ustach namiętny pocałunek , po czym odepchnęłam go od siebie . Zorientowałam się , że byłam całkiem naga , a moja nie dawno kupiona sukienka leżała gdzieś w salonie w raz z innymi rzeczami . Wstałam wspinając się na palcach otworzyłam szafę Damona . Widniał tam naprawdę spory zestaw koszul oraz jego skórzana kurtka z , którą prawie nigdy się nie rozstawał . Wybrałam pierwszą lepszą koszulę, jednym ruchem narzuciłam ją na siebie i powędrowałam do salonu . Wszystko wyglądało tragicznie . Przewrócona lampa , z której zostały tylko kawałki szkła , stłuczony wazon , wywrócona komoda oraz jej zawartość . Wszędzie znajdowały się porozrzucane ubrania i kawałki rozerwanych tkanin . Byłam przerażona . To zupełnie nie pasowało do mnie . Ale tamtej nocy uczucia przejęły kontrolę nad moją wygłodniałą duszą . Czułam się jak spragniony człowiek zabłądziwszy na pustyni , a Damon ugasił moje pragnienie ...

- Wiedziałem , że kiedyś do tego dojdzie . – odezwał się pogardliwie jakiś głos za mną

- Stefan … ja..- urwałam na chwilkę . Dopiero wtedy zobrazowałam sobie swoją postawę :
Półnaga kobieta w męskiej , czarnej koszuli , o rozczochranych włosach , zaróżowionych policzkach i aurze wyrażającej bezgraniczne szczęście z domieszką wstydu . Jak mogłam zapomnieć , skarciłam się w myślach . Stefan mieszkał w tym domu od dłuższego czasu , a ja tak po prostu zapomniałam…
Dotarło do mnie jeszcze jedno . W kącie leżały bezwładnie rzucone czarne , koronkowe figi . Było mi głupio . Ja i Stefan zerwaliśmy dopiero przedwczoraj , a ja już dzisiaj zabawiałam się z jego bratem w gorący romans . Chciałam wydusić z siebie , że jest mi przykro , ale nie było. Tak Naprawdę niczego nie żałowałam jak i za równo nie miałam się z czego tłumaczyć . Wszystko co związane ze Stefanem dobiegło końca…

- Ouuu. – burknął Damon schodząc po schodach , zapinając swoje spodnie . – Witaj Bracie ! Nie spodziewałem się ciebie tak wcześnie . Wiesz … Poranny jogging , pompeczki …

- Daruj sobie . – Odparł Stefan z pogardą . Przeszedł obojętnie obok Damona szturchając go lekko w ramię . Damon spojrzał na mnie zdeterminowany.


 

 
No to tak...

Mówią na mnie: Mel, MelDUPA, MelGibson, MelDupson, Melson, Kaktus...czy kij wie kto jeszcze :D


Naprawdę zwę się Melania :D ^BEZ HEJTU PLZZ^
Tak,wiem rodzice mnie skrzywdzili ;_;

(btw. jeśli zamierzasz nazwać swoje dziecko MELANIA,to pozbądź się kokainy z organizmu i przemyśl to z otwartym umysłem, chyba że chcesz żeby cierpiało. ;_;) *na fotce pierwsza od lewej*

W internecie krążę jako EyesOnFire, Krwistaa, DarknessQueen, RainbowhDash i wiele, wiele innych.

CO TU ROBIĘ?
Otóż zamierzam pisać opowiadania romantyczne [znowu ;_;]
Mam nadzieje że lubicie czytać bullshity. :D

Zachęcam :*